Czy warto poszerzać wiedzę o swoich chorobach?

Autor: ; Artykuł opublikowany (ostatnia modyfikacja ) przez Atopowe.pl.

Wciąż jeszcze pacjenci uważają, że najlepiej się leczyć, a nie zdobywać wiedzę i unikać tego, co uniknąć się da. Ale to już niestety taka cecha pacjenta, że woli mieć jedną tabletkę raz dziennie, niż spędzić godzinę żeby posłuchać na temat swojej choroby. [1]

Edukacja

Stałym i bardzo ważnym elementem w procesie leczniczym AZS jest edukacja chorego i jego rodziny, wyjaśnienie istoty choroby, jej przewlekłego i nawrotowego charakteru. Tylko dobra współpraca pacjenta, a w przypadku najmłodszych dzieci – najbliższej rodziny, może warunkować złagodzenie objawów, łatwiejsze uzyskanie remisji i kontrolę nad przebiegiem choroby.

Poprzez regularne wizyty w poradni specjalistycznej, rozmowę z lekarzem, prowadzenie dzienniczka, w którym zapisuje się objawy i indywidualne czynniki wpływające na przebieg choroby, można ustalić długoterminowy plan terapii. Dobre poznanie reakcji organizmu na czynniki swoiste i nieswoiste, powodujące zaostrzenia AZS, pozwala lepiej kontrolować przebieg choroby.

[…] Pacjent znający swoją chorobę aktywnie uczestniczy w terapii i reaguje natychmiast na wystąpienie zaostrzeń, co warunkuje powodzenie w leczeniu. 2

Zdaniem prof. Krzysztofa Sładka, potrzebna jest zarówno edukacja, jak i rehabilitacja. Tylko co szósty pacjent dowiaduje się od swojego lekarza czegoś więcej na temat choroby, na którą cierpi. Specjaliści są w stanie skutecznie pomóc przeciętnie co drugiemu choremu, jednak w grupie chorych poddanych edukacji skuteczność jest dwa razy większa. [3]

Specjalne „szkoły” dla pacjentów, ulotki, książki i strony internetowe nie zastąpią bezpośredniej rozmowy chorego z lekarzem, pełnej życzliwości i zrozumienia. Skuteczna edukacja musi być stopniowa, nowe wiadomości podawane przy każdej wizycie, a same wizyty regularne. Trzeba też pytać, czy bierze leki tak jak powinien – wielu zniechęcają efekty uboczne.

Prof. Wacław Droszcz twierdzi, że chory na astmę, który więcej wie, żyje lepiej, a każda złotówka wyłożona na edukację daje 15-25 zł oszczędności, dzięki rzadszej hospitalizacji. Trudniej przeliczyć na pieniądze lepszą jakość życia. „Edukacja to nie wymysł nawiedzonych, choć zajmują się nią nawiedzeni, bo nie da się na tym zarobić” – zaznacza profesor.

Mała wiedza pacjentów sprzyja traceniu czasu, zdrowia i pieniędzy na nieskuteczne bądź oszukańcze terapie – mówił podczas konferencji prof. Droszcz. Często wynika to z biedy, braku wiary w skuteczność „zwykłego” leczenia lub wcześniejszych złych doświadczeń z oficjalną medycyną.

Wśród wymienionych przez prof. Droszcza nieskutecznych i szkodliwych metod leczenia astmy znalazły się między innymi speleoterapia (leczenie w kopalniach soli), akupunktura, szczepionki, diety, osteoterapia, aromaterapia, leczenie moczem, hipnoza, homeopatia, chirurgiczne zabiegi usuwania kłębka szyjnego oraz różnego rodzaju „biorezonansy.”

Gdy pacjent trafi do właściwego lekarza, często także popełnia błędy, nie przyjmując leków zgodnie z zaleceniami. Mniej więcej 25% pacjentów nie przestrzega zaleceń lekarza. Nawet łagodna postać astmy może się nagle zaostrzyć w sposób zagrażający życiu. Najczęstszy błąd to w opinii lekarzy zaprzestanie przyjmowania leków, gdy tylko ustąpią objawy.

[1] Wykład dr Grzesiak

2 Zespół atopowego zapalenia skóry – nowa klasyfikacja, diagnostyka i leczenie

Przew Lek 2004; 3: 40-49

Dorota Sternau, Roman Nowicki

[3] Choroby płuc wymagają edukacji, PAP