astma (2) ben-goldacre (7) charaktery (1) chemia (4) dieta (1) drapanie (1) dzieci (2) eksperyment (2) fundacja-alabaster (1) genetyka (3) historia (2) homeopatia (20) humor (4) james-randi (4) john-diamond (2) karmienie-piersią (2) leki-biologiczne (2) michael-specter (1) microrna (1) mózg (1) podwójnie-ślepa-próba (2) protopic (1) przekrój (1) przyczyny (3) psychika-i-ciało (3) rhys-morgan (1) robert-m.-sapolsky (1) sejm-i-senat (1) stres (1) wakacje (1) woda (2) zloty (3) życie (2)

chemia

Kłopot z ziołami

Ben Goldacre

The Guardian

Sobota 6 października 2007

Tłumaczenie artykułu The trouble with herbals, za zgodą Autora.

Ostatnie wiadomości, że ziołowe środki mogą być nieskuteczne lub niebezpieczne, są już nudne. Pójdź jednak ze mną w podróż poprzez czas (czas… czas…), aż do początków medycyny.

Naturalne = bez skutków ubocznych?

Ostatnio u mnie na blogu ktoś w komentarzu napisał: to co roślinne, naturalne nie ma skutków ubocznych, tylko to co wytworzyli ludzie zawsze ma. No cóż, pozostało mi tylko się nie zgodzić, pomyśleć sobie o tym jak silny wpływ na ludzkie myślenie mają media reklamujące co chwila coś naturalnego i… Podać przykład, moim zdaniem bardzo prozaiczny. Weźmy na przykład morfinę. Morfina pochodzi przecież z „natury”, z główek maku lekarskiego a każdy kto choć przez sekundę uważał na biologii wie, że to roślina.

Środki piorące bez chemii

Przeglądając dziś stare posty na Forum, przeczytałem też taki: Dostaliśmy dziś Sapdu Clean Liquid Waschnuss, na opakowaniu napisane jest że środek ten do prania jest bez żadnej chemii, dodatkowo jest on przeznaczony dla alergików. Wypróbowałam ten płyn – wyprałam w nim ubranka synka. Okazało się że faktycznie jest to delikatny środek, nie podrażnił skóry mojego dziecka, przy tym dość dobrze pierze, a pranie nie pachnie żadną chemią ☺️ Producent tego płynu może stać się bogaty.

Czy leki naturalne są lepsze od chemicznych?

Na naszym Forum często pojawiają się osoby, usilnie próbujące namówić nas na zakup tzw. leków naturalnych. Na uzasadnione wątpliwości co do skuteczności tych specyfików, zwykle odpowiadają: „trujcie się chemią skoro nie chcecie spróbować naturalnych środków”. Czy rzeczywiście „naturalne” jest lepsze od „chemii”?

Przykładowo, korę wierzbową używa się od wieków jako środka przeciwgorączkowego, przeciwzapalnego i przeciwbólowego. Faktycznie stosuje się ją podobnie do tego, jak my stosujemy aspirynę. Nie jest to zaskakujące, ponieważ już w 1838 roku chemicy zidentyfikowali aktywny składnik kory wierzbowej jako kwas salicylowy – od salix, botanicznej nazwy rodziny wierzbowatych – którego syntetyczną postacią jest kwas acetylosalicylowy, lepiej znany jako aspiryna. Gdybyś wziął tabletkę czystego, naturalnego kwasu salicylowego wyciągniętego z wierzby i tabletkę chemicznego kwasu salicylowego wyprodukowaną w fabryce Bayera, żadnymi znanymi metodami nie udałoby się stwierdzić różnicy między nimi. Obie składają się z tych samych cząstek subatomowych tworzących identyczne atomy, które są skupione w identyczny sposób, tworząc identyczne molekuły. Chemik nie potrafi znaleźć różnicy i zielarz nie potrafi znaleźć różnicy. Zresztą nawet zielarz, który wierzy, że istnieje różnica, nie potrafi jej znaleźć.