Choroba genetyczna AZS?
Forum main page → Dziecko z AZS- tatko: Witam wszystkich, jestem tatą prawie 3 letniej córci, która podono ma AZS. Przeglądałem forum czytałem co ciekawsze wątki i nasuneły mi sie pytania na które jesdnoznacznie niema odpowiedzi. Prosiłbym o odpowiedź. Na poczatek historia mojej córki, za 2 miesiące skończy 3 lata , przez ten okres nie było żadnych objawów iż posiada skłonności alergiczne, jadła wszystko, dotykała psów, kotów itp. Około 2 miesięcy temu na ręce w miejscu kończenia się rękawiczki wyskoczyło w kształcie pieniążka chropowate zaczerwienienie. Pomyśleliśmy że rękawicza się musiała zsunąć i mogło powstac odmrożenie. Ale po 3 tygodniach smarowania nivea nie znikało więc "wysłałem" żone do dermatologa aby to zobaczył. Odrazu powiedział że to AZS i zapisał lek cu.... maść na sterydach, faktycznie pomógł bo zaczerwienienie zaczeło znikać. Po następnych 2 tygodniach zaczeły pojawiac sie takie czerwone kropki na ciele i skóra stała się szorska. Poszliśmy do 2 lekarza dermatologa, który powidział że to zasilny lek dla takiego małego dziecka , że w wieku 15 lat będzie miała rozstępy. i przepisała coś pa....0,1% do smarowania. Na temat AZS zaczeła opowiadać żonie że to jest nic itp..... Teraz prosze o odpowiedź na moje pytania. Z tego co wyczytałem jest to choroba genetyczna, ( JA posiadam 6 rodzeństwa, to rodzeństwo również posiada dzieci, a nawet dzieci dzieci, żona posiada 3 rodzeństwa, które też posiadają dzieci, rodzice obojga nas ) wszyscy tu wymienieni nie posiadają oznak AZS. 1. Czyli jak to jest choroba genetyczna powinna ujawnic się więcej niż w naszym przypadku? 2. Druga sprawa, dziecko jadło piło wszystko bezproblemowo przez prawie 3 lata , a teraz ma miec alergie na te produkty? Coś tu chyba nie tak.
- ViolaK: <blockquote> Czyli jak to jest choroba genetyczna powinna ujawnic się więcej niż w naszym przypadku? Nie nazwałabym alergii chorobą genetyczną, raczej możemy chyba mówić o predyspozycji genetycznej tz. jeżeli mama jest alergiczką to dziecko ma większe prawdopodobieństwo, że może zostać alergikiem. To prawdopodobieństwo rośnie wraz z tym ile alergików jest w rodzinie, z jednej i drugiej strony. <blockquote>Druga sprawa, dziecko jadło piło wszystko bezproblemowo przez prawie 3 lata , a teraz ma miec alergie na te produkty? Coś tu chyba nie tak. Z alergią jest tak, że możesz być przez 40-50 lat zdrowy i nagle zostajesz astmatykiem Nie ma reguł. Ja nie wiedziałam co to alergia przez połowę swojego życia dopóki nie użądliła mnie pszczoła, później miałam jeden większy epizod wysypki o podłożu atopowym (było- mineło). A od momentu ciąży uczuliłam się na kosmetyki i musiałam się z nimi rozstać . ( np. perfum używam tylko na sweterki, bo na skórze kończy się to wiadomym efektem ) Teraz mam dziecko alergika "pełną gębą" : AZS i astma. To czy twoje dziecko jest alergikiem i ma AZS jeszcze nie jest przesądzone. Równocześnie nie jest powiedziane że dziecko musi zacząć chorować w niemowlęctwie. Na forum są osoby, które zaczęły chorować w wieku kilku lat, albo i później. Musisz też wziąść pod rozwagę, że to nie musi być alergia pokarmowa, tylko winne są alergeny zewnętrzne, choćby kurz !
- DRaGoN: Dlatego nie chcę mieć dzieci,tzn. swoich genetycznie... Boję się że będą męczyły się z tych cholerstwem jak ja. Nie chcę skazywać swoje dziecko na takie cierpienie.
- ViolaK: """Dlatego nie chcę mieć dzieci,tzn. swoich genetycznie... Boję się że będą męczyły się z tych cholerstwem jak ja. Nie chcę skazywać swoje dziecko na takie cierpienie.""" Dragon, nie dramatyzuj !!! Nie musi zaraz być tak źle. --> " title="Wink" /> --> Tatko, wracając do tematu to są jeszcze inne choroby, które "odbijają się" na skórze i nie mają nic wspólnego z alergią. Przebadaj córkę w kierunku pasożytów i grzybicy układu pokarmowego - candida. Poszperaj na Forum, jest dużo wątków na ten temat.
- DRaGoN: Ale może być.
- ViolaK: """Ale może być.""" Gdyby Kubica wiedział, że będzie miał wypadek to nie pojechałby w rajdzie I nigdzie nie jest napisane, że musi być. Masz opcje 50 na 50 --> " title="Wink" /> -->
- tatko: Czyli mam rozumieć, żę z genami to zawiele niema wspólnego oraz tydzień temu jedząc orzeszki dziś jestem na nie uczulony. Coś nie przemawia to do mnie. Większośc przypadków tu opisanych, ojawy wystąpiły praktycznie w pierszych miesiącach życia. Myśle że lekarze troche uogólniają chorby wrzucając je do jednego worka AZS. Córka dałem nutele(czekolada z orzechami) i nic jej nie wyskoczyło, a z tego co czytałem są to największe alergeny.
- ViolaK: Moje dziecko je czekoladę, banany, pomidory i pije sok pomarańczowy, a nie może zjeść zwykłego jabłka czy gruszki. Jest alergikiem i ma AZS praktycznie od urodzenia. Gdzie tu widzisz logikę ? <blockquote>Myśle że lekarze troche uogólniają chorby wrzucając je do jednego worka AZS. Dlatego proponuję ci sprawdzić wpierw inne możliwości, choćby badanie kału na obecność pasożytów i grzybów w dobrym laboratorium.
- Kotek101: Jestem jeszcze młoda i mam czas na dzieci, ale bardzo chciałabym wiedzieć czy AZS jest chorobą genetyczną, a jeżeli tak, to w ilu % jest możliwe przejście genów na dziecko? Ja nie mam alergii, ale mój chłopak ma. Jest cudowny i bardzo dojrzały, więc często myślimy jakby to było, gdybyśmy byli razem. Chciałabym mieć z nim dziecko, w przyszłości oczywiście, ale <M> boi się, że to dziecko może mieć takie życie jak On. Ciągłe swędzenie, drapanie, blizny... No wiecie. Mi to nie przeszkadza i kochałabym to dziecko nawet z tą alergią, ale <M> ma pewne wątpliwości. Tez boicie się mieć własne dziecko?
- maksiu73: """Tez boicie się mieć własne dziecko?""" Gdyby kazdy decydujac sie na dziecko rozwazal wszystkie zagrozenia, ktore sa mozliwe, pewnie juz dawno ludzkosc by wymarla... przeciez dziecko moze miec wade serca, syndrom Downa, muskowiscydoze i tysiace innych mniej lub bardziej powaznych problemow... A na AZS choruje coraz wiecej osob, wiec to nie tylko uwarunkowanie genetyczne, ale tez w duzym stopniu uwarunkowania srodowiskowe...
- 1
- 2